Nie mieli czasu ani ochoty, na to, aby przygotować romantyczną atmosferę, nawet łóżka dębowe nie były im potrzebne, rozbierali się w pośpiechu, wszystko było szalone, zwariowane. Rozebrali się tylko tyle ile było potrzeba, z przedpokoju ciągle w uścisku przeszli do pokoju, tu wystarczył im stół, zrobili to szybko, ich przeżycia były tak silne jak nigdy, nie mogli się opanować. Po wszystkim padli razem do łóżka, trzymali się mocno. Nawzajem zapewniali się o swoich silnych uczuciach, Joanna zaproponowała wspólny prysznic. Trwali jeszcze przez godzinę w uścisku, rozmawiali szeptem. Całowali się. Po godzinie znów byli nienasyceni, Joanna pierwsza weszła do łazienki, zapaliła świeczki, weszli pod prysznic, znowu nie mogli się opanować, nie mogli się sobą nasycić. Było im cudownie, szczęśliwie mieli przed sobą całe dwa dni, tylko dla siebie. Jeszcze tej nocy postanowili, że wezmą urlop na cały poniedziałek i chcą wziąć ślub. Wiedzieli, że mogą być razem bez ślubu, ale chcieli to przeżyć, chcieli mieć ślub, wesele, a potem dzieci. Karol zaproponował, że mogą nad tym popracować już teraz. Chcieli wszystko na raz, chcieli to przeżyć, nie myśleli o tym, że ich znajomość to dopiero trzy tygodnie, to nie miało znaczenia.
wrz 10
Łóżka dębowe się przydają
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Responses are currently closed, but you can trackback from your own site.